Naprawy lakiernicze- kiedy poradzisz sobie sam?

Po samochodzie też widać bieg i doświadczenia, które go zmieniły. Stare części się zużywają, a lakier też nie młodnieje.

Jeśli mamy smykałkę do napraw i uważamy, że nie ma w tym nic trudnego, to spokojnie możemy zabrać się za takie zadanie. Kluczowe jest szczere ocenienie swoich umiejetności, tak by nie polec w połowie zadania. Jeśli nie czujecie się na siłach, to nie kombinujcie, tylko zlećcie to profesjonalistom.

Zdecyduj, czy opłaca się malować, czy kupić nowe

Jeśli koszt naprawy przewyższa koszt nowego bądź używanego sprzętu lepszej jakości to nawet nie ma co się zastanawiać. Po co tracić czas, jak możemy to zrobić szybciej?

Co możemy zrobić sami?

Na przykład zająć się pierwszymi ogniskami rdzy! Jak to zrobić? Po pierwsze musi znaleźć kod lakieru naszego samochodu. Gdy nam się to uda należy dorobić lakier, którym to pomalujemy ogniska rdzy. Pamiętajmy, że lakier nie wygląda zawsze tak samo. Tak jak my, starzeje się i należy to uwzględnić. W wielu zakładach możemy dobrać idealnie lakier do naszego samochodu właśnie z uwzględnieniem jego starzenia się. Na nasz zestaw będą się składały następujące artukuły: lakier, pędzel do nanoszenia, albo spray.

Jak się za to zabrać?

Po pierwsze należy oczyścić ognisko rdzy, używając do tego na przykład szlifierkę oscylacyjną. Poleca się wyszlifować dane miejsce do gołej blachy, dzięki czemu pozbywamy się lakieru i ogniska rdzy. Kolejnym etapem jest odtłuszczenie powierzchni przed malowaniem- zalecamy do tego benzynę ekstrakcyjną. Potem nakładamy lakier i już.

Gorzej, gdy nasze małe skupisko rdzy okaże się …dziurą. Wtedy musimy użyć szpachli. Po nałożeniu poczekać i zeszlifować powierzchnię do gładkości, następnie odtłuścić za pomocą wcześniej wspomnianej benzyny.

Proces malowania jest bardzo prosty- zasada jest jedna płynność ruchu, zarówno w operowaniu pędzlem, jak i puszką spreyu.

Jak widać cały proces nie jest aż taki trudny. Wystarczy trochę cierpliwości i odrobina smykałki. Nie należy jednak się za to zabierać, gdy nie lubimy tego typu napraw- wtedy lepiej zaufać specjalistom.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zadbać o widoczność zimą?
Następny artykułZamek centralny z pilotem
Wojciech Janicki
Rajdowiec - amator, w wolnych chwilach lubię dłubać przy moim wysłużonym aucie i poprawiać jego osiągi :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ